ELITE Oval Professional | owalny pędzel do twarzy | dużo zdjęć! ♥

12:00

Cześć Kochane ♥

Lubię pokazywać Wam nowości a ich testowania sprawia mi niesamowitą radość! Tym razem będzie to owalny pędzel do makijażu twarzy. Pędzle tego typu są ostatnio bardzo popularne, wiele firm wypuściło swoje propozycje i postanowiłam jedną z nich zakupić. Wyboru jest mnóstwo, ale będąc w Rossmannie rzuciła mi się w oczy "szczotka" firmy Elite. Zapraszam na recenzję ♥
Na początku jak zobaczyłam to narzędzie byłam zaskoczona, bo myślałam, że pędzel będzie większy. Oczywiście jest to coś zupełnie innego niż tradycyjny pędzel do nakładania podkładu czy pudru z trzonkiem zakończonym włosiem na równi. Kształt jest dopasowany do odpowiedniego trzymania rączki w dłoni. Lekko wygięty, instynktownie się go chwyta ale na początku było to mega dziwne! Trzeba się po prostu przyzwyczaić ♥
Całość jest z plastiku jednak nie wygląda to tandetnie - wręcz przeciwnie. Pędzel wygląda bardzo drogo i jest prześliczny! Górna część ozdobiona różowym złotem sprawia wrażenie luksusowego produktu, dolna jest pokryta czarną, matową gumą przez co nie ślizga się. Całość dobrze ze sobą wizualnie współgra i cieszy oko :) Zawsze zwracam uwagę na wygląd zewnętrzny, po prostu lubię ładne rzeczy ♥
Włosie jest syntetyczne, bardzo zbite ale miękkie w dotyku. Uformowane do owalnego kształtu z zabarwioną górą. Smyranie się po twarzy jest niesamowicie przyjemne i jak pierwszy raz to zrobiłam "na sucho" (bez podkładu) to nie umiałam przestać :D Taka moja rada, podczas aplikowania podkładu warto przytrzymać sobie palcem tył główki włosów żeby kontrolować nacisk i nie uszkodzić rączki. Jak wspomniałam jest ona z plastiku i wydaje mi się, że łatwo ją połamać.
Dół, tak jak pisałam wcześniej, jest pokryty czarną, matową gumą i ma nadrukowane białe logo firmy. Nie zauważyłam żeby się rysowało czy jakoś wybitnie brudziło. Dzięki takiemu rozwiązaniu pędzel nie ślizga się w dłoni.

Przejdźmy może do działania: trochę się tego obawiałam, ale podkład aplikowany tym pędzlem nie smuży. Nałożenie fluidu i porządnie go rozprowadzenia po całej twarzy zajmuję mi dużo mniej czasu niż gąbeczką czy bardziej tradycyjnym pędzlem. Kiedy kilka razy przeciągamy "szczotką" w tym samym miejscu nie zbiera ona już nałożonego kosmetyku spod siebie. No i cała zabawa jest niesamowicie przyjemna. Dzięki bardzo zbitemu włosiu pędzel nie wchłania prawie w ogólne podkładu "do siebie" przez co nie marnujemy produktu. Czyści się bardzo szybko, bez żadnych problemów ale trzeba dać mu czas, żeby porządnie wyschnął.  

Pędzel możecie dorwać w Rossmannie i kosztuję 39,90zł. Wersja, którą Wam pokazuje jest największa z dostępnych. Później mamy mniejszą do konturowania i malutką do oczu, ale nie wyobrażam sobie robienia makijaż oczu takim urządzeniem. Zresztą widziałam filmiki na YT i podobno nie jest to już tak przyjemne jak makijaż twarzy.

Skusiłybyście się na taki wynalazek? ♥

Zobacz również

0 komentarze